66 thoughts on “Dokonałam aborcji forum

  1. Każda kobieta powinna miec wybór, ważne żeby wyciągnac wnioski i żeby niechciana ciąża się nie powtórzyła. osobiście nie miałam takiej sytuacji, jednka nie potępiam kobiet, które tak zrobiły

  2. Usunełam ciąże w Czeskiej klinice w Gyneklinik w Ostavie , wszystko przebiegło ok, bez komplikacji

    Lepiej urodzic dziecko i oddac do adopcji?! Nie sądze!

  3. Teraz coraz łatwiej zabić płod np. przy pomocy tabletek. Szkoda tylko ze tabletki ze stron jak tabletka – poronna czy woman on waves nie działają.. Oszustwo i totalna ściema!!!!

  4. moja rodzina jakby się dowiedziała że usunełam ciąże to byłby horro w domu, najpierw ukrywałam ciąże a jak chciałam usunąć to było już za późno.. mimo dobrego zabezpieczenia podczas sexu los splatał mi figle

  5. Ja usunełam ciąże w Czech bo mój parnter nie chciał dziecka w ogóle. Ja na początku się ucieszyłam, ale jego reakacja była dla mnie barierą nie do przejścia. dziecko jak przychodzi na swiat ma być kochane i chciane a u nas by tak nie było.
    czy jest mi źle z tą decyzją? nie, zabicie kilku komórek i płodu nie jest przestępstwem.
    żywego dziecka które stoi przed Tobą już tak, ot taka różnica

  6. Chce podjąć się aborcji w najbliższym czasie. Ale byłam już u lekarza. Mam kartę ciąży założoną, jestem aktualnie na l4… Co będzie po aborcji? Co powiedzieć lekarzowi prowadzącemu? Co z l4?

  7. Witam . Jest może ktoś po takim żabiego i może mi powiedzieć jak to wyglada czy są potrzebne jakieś badania . Nie mogę się dodzwonić dlatego pytam . Z góry dziękuje za odp.

        1. Dzien dobry, czy Pani jest juz po zabiegu? Proszę o więcej informacji czy faktycznie odbywa sie tak jak jest opisane? Czy po jest robione usg aby potwierdzić, ze faktycznie zabieg sie udał?

    1. Może Pani powiedzieć coś więcej? Jak to wygląda ile się spędza czasu w klinice jak Pani się czuła , czy dają papier jakies oraz w ltorej klinice Pani byla . Bo mnie zastanawia dlaczego partner nie łóżeczku wejść do kliniki

  8. Jestem w podobnej sytuacji.
    Według wyliczeń jest to 4-5 tydzień.
    Przez to, że mam tyłozgięcie macicy konsultant doradził, aby zrobić zabieg bliżej 9 tygodnia.
    Koszt to 2000 tys, przy okazji będę zakładać wkładkę. mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i w 100% się uda.

  9. Usuwałam ciąże w 8 tyg w klinice w Czechach Stonava. Bardzo polecam. Budynek czysty, sterylny, z zewnątrz odświeżony. Personel miły i pomocny, całość ok 1h20min. Wywiad, zgody, platnosc, szatnia, zabieg. Bardzo bardzo polecam.

  10. Witam. Jestem po trzech cesarkach. Moje pytanie czy któraś z was miała zrobiony zabieg po cesarce ? Przez tel mówią że dopiero na miejscu, po usg lekarz zdecyduje o zabiegu. Czy nie pojadę na darmo?

  11. Witam chciała bym pojechać usunąć ciszę, czy mogła by któraś z Was napisać do mnie i opisać jak było przed i po ? Bardzo siebie A nie mam innego wyjścia 😩😩

  12. Powinnam tu być,
    W tym mieście, gdzie wojna…
    Zapas siły wyczerpał się prawie cały,
    Tej, która została mi dana przez Pana.

    Muszę ratować dzieci,
    Od nazistowskich min i rakiet,
    Aby mogły dalej rosnąć,
    Tam, gdzie nie ma zła.

    Boję się być na celowniku wroga,
    O rodzinie wspominam swoją…
    I biję się, że jestem słaba,
    I robi mi się trudniej.

    Ale do piersi przyciskając krzyż,
    Za plecami poczułam trzepotanie,
    W końcu zawsze jest nadzieja,
    I pan jeszcze da siłę.

    Oto mój cel,
    No i niech jestem teraz słaba,
    Modlę się, mówiąc sobie: uwierz!
    A zwycięska nadejdzie godzina

  13. Chciałam się podzielić swoją historią, bo wiem, że być może komuś pomoże – a może po prostu ktoś będzie mógł poczuć, że nie jest sam.

    Mam 40 lat. W zeszłym roku zaszłam w ciążę – zupełnie niespodziewanie. Była to ciąża naturalna, mimo że od kilku lat nie planowałam już dzieci. Na początku była radość i strach jednocześnie. Niestety, na wczesnym etapie – około 6. tygodnia – podczas badań prenatalnych wykryto poważną wadę genetyczną: zespół Pataua (trisomia 13). To bardzo ciężka i letalna wada – większość dzieci umiera jeszcze w łonie matki albo krótko po porodzie. Lekarze byli zgodni – płód nie miał szans na życie, a ciąża wiązała się również z zagrożeniem dla mojego zdrowia.

    Podjęcie decyzji było piekielnie trudne. Nie spałam nocami. Był płacz, żal, lęk. Ale finalnie zdecydowałam się na terminację. Nie z egoizmu, nie z wygody – tylko z miłości i rozsądku. Chciałam oszczędzić cierpienia istocie, która nie miała szans na normalne życie.

    Minął już rok. Nadal czasem boli, ale nie żałuję. Wiem, że zrobiłam to, co było najlepsze w tej dramatycznej sytuacji.

    Jeśli ktoś jest w podobnym momencie i potrzebuje wsparcia, rozmowy – piszcie. Nikt nie powinien przez to przechodzić sam… ogarnęłam to po roku ciężkiego dołu psychicznego…

  14. Jak jesteś w trudnej sytuacji, to serio warto wszystko przemyśleć na spokojnie, bez presji. I jeśli już się zdecydujesz, to mogę z czystym sumieniem polecić Stonavę. Dla mnie to było ważne, żeby czuć się bezpiecznie, a tam naprawdę tak było.

    Wszystko było ogarnięte na tip-top. Miło, czysto, nikt nie oceniał, nikt nie zadawał głupich pytań. Personel bardzo w porządku – spokojnie tłumaczyli, co i jak, odpowiadali na pytania. Sam zabieg w znieczuleniu ogólnym – nic nie czułam. Po wszystkim trochę osłabiona, ale fizycznie nie było tragedii. Psychicznie… no, wiadomo, różnie bywa, ale przynajmniej wiem, że byłam potraktowana z szacunkiem i na luzie.

    Trzymajcie się ciepło dziewczyny 💛 i pamiętajcie – nasze życie, nasz wybór!!!!

  15. Mam dopiero 23 lata. Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, byłam w związku z mężczyzną dużo starszym ode mnie – on miał 39. Ciąża była nieplanowana i prawdę mówiąc… to nie był dobry moment. Ja dopiero zaczynam życie, on już swoje przeżył i bardzo wyraźnie mówił, że nie chce dziecka. Byłam rozdarta, pogubiona, czułam presję. Ostatecznie podjęłam decyzję o aborcji – wczesno, w 6. tygodniu. Wtedy wydawało się, że to jedyne wyjście. Aborcja na szczęście przebiegła pomyślnie, lecz był to ciężki, bardzo ciężki okres dla mnie.

    Warto mieć kogoś, z kim można o tym porozmawiać na chłodno…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *